Lepie nasiona, szukam miejsca na swoje drzewo na nowej ziemi, ciagle jeszcze nie moge sie zadomowic w tej Australii, dzisiaj jednak powstawal kon, mozolnie, powolnie, juz coraz chlodniej i lepienie w warsztacie-pracowni otwartej to wyzwanie...zmagam sie tez z energia, z wyzwalaniem porannej energii, jak zmusic sie do pracy rano, wtedy kiedy kiedy akurat mam czas na gline......
poniedziałek, 31 marca 2008
Lepie nasiona, szukam miejsca na swoje drzewo na nowej ziemi, ciagle jeszcze nie moge sie zadomowic w tej Australii, dzisiaj jednak powstawal kon, mozolnie, powolnie, juz coraz chlodniej i lepienie w warsztacie-pracowni otwartej to wyzwanie...zmagam sie tez z energia, z wyzwalaniem porannej energii, jak zmusic sie do pracy rano, wtedy kiedy kiedy akurat mam czas na gline......
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz